yii-elfinder2 v1.0.2 i v1.1.0

Rozszerzenie yii-elfinder2 doczekało się w końcu aktualizacji. Zmiany to:

  • Aktualizacja elFindera do wersji 2.0.5 dla gałęzi 1.0 oraz 2.1.5 dla gałęzi 1.1.
  • Aliasy i ścieżki do plików nie są już ustawione na sztywno, wtyczkę można zainstalować w dowolnym katalogu, dzięki czemu lepiej działa też przy instalacji za pomocą composera.
  • Wiele pomniejszych usprawnień i poprawek.

Kod rozszerzenia można pobrać z repozytorium na GitHubie.

Z https w Nowy Rok

Zmiana hostingu otworzyła nowe możliwości, między innymi możliwe stało się podpięcie do domeny własnego certyfikatu SSL. Od jakiegoś czasu testowałem https na stronie i darmowy certyfikat od StartSSL. IMO testy wypadły całkiem pomyślnie, a Nowy Rok to dobry moment na zmiany. Od teraz https na stronie jest wymuszony i cały ruch będzie szyfrowany.

O ile nie macie bardzo przestarzałego systemu i przeglądarki, nie powinno być żadnych skutków ubocznych – strona wymaga od przeglądarki obsługi SNI, więc jeśli np korzystacie z Windows XP i IE 8, to nie uda wam się jej otworzyć. No ale to akurat będzie jednym z mniej istotnych problemów tej konfiguracji. 😀

Zamrożenie Battle-Watchera

Zamrożenie Battle-WatcheraZamrożenie Battle-Watchera

Moje projekty padają jak muchy. Po niedawnym zamrożeniu Gramstatów, teraz podobny los spotyka Battle-Watchera. O ile w przypadku Gramstatów mogłem zwalić winę na czynniki zewnętrzne, to tutaj już się nie wywinę. W Erepublik nie gram już od ponad 2 lat, od tamtego czasu serwis działał tylko dzięki temu, że był zautomatyzowany i nie wymagał mojej większej uwagi. Oczywiście co jakiś czas pojawiały się kolejne babole, ale albo można je było łatwo poprawić, albo dało się z nimi żyć. Kilka miesięcy temu w grze wprowadzono jednak większe zmiany, przez które spora cześć funkcjonalności przestała działać, w tym chyba najważniejsza – statystki medali i rankingi bitew dla BH/CH hunterów. Czytaj więcej

Nowa strona domowa

Nowa strona domowaNowa strona domowa

Korzystając z ciężko wypracowanego urlopu postanowiłem w końcu zabrać się za moją stronę domową. Do poprawienia jej przybierałem się od jakichś 2 lat, ale nigdy nie mogłem znaleźć wystarczająco dużo czasu i motywacji, aby coś zadziałać w tym kierunku. Jak to mówią: szewc bez butów chodzi. 🙂

Tym razem do tematu podszedłem zupełnie odwrotnie niż przy tworzeniu poprzedniej wersji strony głównej. Zamiast szukać gotowego i ładnego motywu do WordPressa, z którym będę musiał się użerać, żeby dostosować go pod siebie, ambitnie postanowiłem zrobić  własny motyw niemal od podstaw, „zgodnie ze sztuką i najlepszymi wytycznymi”, posiłkując się przy tym szczątkowymi umiejętnościami graficznymi i resztkami zmysłu estetycznego.  I tak poprzedni kolorowy i efekciarski korpo-layout ustąpił nowemu, minimalistycznemu motywowi z typowo blogowym charakterem. Czytaj więcej